Aktualności

Kiedy życie samo zadaje pytanie o sens. Historia logoterapeutki, która sama musiała przejść to, czego uczy innych.

Czy można mówić o sensie wtedy, gdy słyszy się diagnozę nowotworu? Co zrobić, gdy życie nagle odbiera coś, co wydawało się nieodłączną częścią naszej tożsamości? Czy logoterapia naprawdę działa, gdy teoria spotyka się z własnym cierpieniem?

To pytania, które nie pozostają jedynie filozoficzną refleksją. Stają się niezwykle konkretne, gdy człowiek sam doświadcza choroby, lęku i utraty. Tak właśnie stało się w życiu Elżbiety Słoniny – psycholożki, certyfikowanej logoterapeutki i psychoonkolożki, która w trakcie studiów z psychoonkologii usłyszała diagnozę raka tarczycy. Choroba, a następnie powikłania po operacji prowadzące do utraty głosu, stały się dla niej szczególnym sprawdzianem tego, o czym od lat mówi swoim pacjentom.

Droga do logoterapii, która nie była prosta

Elżbieta Słonina zetknęła się z myślą Frankla już w 1996 roku, pisząc pracę magisterską pod tytułem Uwarunkowania poczucia sensu życia. To był – jak podkreśla – pierwszy tego typu tekst na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mimo to nie od razu poszła w stronę logoterapii jako narzędzia pracy terapeutycznej.

„Nie miałam wewnętrznej zgody na ten determinizm, na to szukanie w człowieku czegoś ukrytego” – mówi, tłumacząc, dlaczego przez lata wybierała raczej pracę profilaktyczną: szkolenia dla nauczycieli, ponad dwadzieścia lat prowadzenia szkół dla rodziców. Dopiero kilka lat temu, gdy pojawiła się możliwość formalnego kształcenia się w logoterapii, skorzystała z niej bez wahania. Jak sama podkreśla, logoterapia to dla niej „nie tylko narzędzie pracy, tylko sposób na życie”.

Test, którego nikt sobie nie życzy

Trzy lata studiowania logoterapii dały Elżbiecie okazję, by sprawdzić, czy koncepcja Frankla naprawdę działa – nie w teorii, lecz w praktyce własnego życia. Trzy tygodnie przed nagraniem podcastu ukończyła studia podyplomowe z psychoonkologii na UJ, ze stażem klinicznym na oddziale hematologii. W trakcie tych studiów sama otrzymała diagnozę onkologiczną.

Nowotwór tarczycy wykryto na bardzo wczesnym etapie. Operacja przyniosła jednak rzadkie powikłanie: uszkodzenie strun głosowych i utratę głosu. Dla terapeutki, dla której głos jest podstawowym narzędziem pracy, był to cios dużo trudniejszy niż sama diagnoza raka.

„To mnie zaskoczyło mocno. Szłam do szpitala z myślą, że ja tutaj będę wspierać osoby (…), a tymczasem to one wspierały mnie, bo ja nie mogłam nic im powiedzieć” – opowiada.

Nie „dlaczego mnie to spotkało”, tylko „co z tym zrobię”

Kluczowy moment tej historii to przesunięcie punktu ciężkości. Zamiast pytać, dlaczego cierpienie ją dotknęło, Elżbieta Słonina zaczęła pytać, jaką postawę może wobec niego przyjąć.

„Wzięłam odpowiedzialność za to, co z tym zrobię. Podzieliłam sobie: na co mam wpływ, na co nie mam wpływu, i co mogę zrobić z tym doświadczeniem” – wyjaśnia. To rozróżnienie – między wolnością wyboru postawy a brakiem wpływu na sam fakt choroby – jest sercem koncepcji Frankla, którą przywołuje w rozmowie wielokrotnie: nie unikniemy tragicznej triady cierpienia, winy i śmierci, ale zawsze mamy wolność, by odpowiedzieć na to, co nas spotyka.

Bardzo poruszający jest fragment o ciszy, jaką narzuciła jej utrata głosu. Kobieta znana z tego, że „jest gadułą” i uwielbia dzielić się wiedzą, nagle nie mogła mówić. I w tej wymuszonej ciszy usłyszała pytanie zupełnie innego rodzaju: „co jest naprawdę ważne w moim życiu konkretnie” oraz „przed kim odpowiadam”.

„To najbardziej wtedy doświadczamy tej samotności egzystencjalnej w cierpieniu, w niemożności, nie w zależności (…) ale w tej samotności jest ten moment na uzmysłowienie sobie, przed kim odpowiadam” – mówi, dodając, że dla niej odpowiedzią był Bóg, Jezus Chrystus.

Sens nie zawsze jest wielki

Jeden z najbardziej praktycznych wątków rozmowy dotyczy tego, jak łatwo można pomylić poszukiwanie sensu z poszukiwaniem czegoś wzniosłego. Elżbieta Słonina przywołuje myśl Elisabeth Lukas, uczennicy Frankla: sens „może się czaić za rogiem” w drobnych, codziennych doświadczeniach, a nie tylko w wielkich gestach.

To dlatego decyzję o powrocie do pracy na oddziale – mimo słabego, wciąż wracającego głosu – opisuje nie jako heroizm, tylko jako odpowiedź na konkretne wołanie: pacjenci sami zaczęli pytać, kiedy wraca. Powrót nie oznaczał zniknięcia trudnych emocji. Wstyd, zawstydzenie pytaniami obcych osób, płacz, zmęczenie – wszystko to zostało. „To nie jest tak, że logoterapia powoduje, że nie mam emocji na ten temat (…) One są” – zaznacza, dodając, że nawet swoją płaczliwość nauczyła się traktować jako rodzaj daru, a nie tylko obciążenie.

Godność jako busola

W rozmowie pojawia się też mocne rozumienie godności – nie jako czegoś danego raz na zawsze, lecz jako efektu codziennych wyborów. „Zachowałam się tak, mając świadomość, że to, jak się zachowuję, świadczy o mnie, że staję się każdego dnia jakąś osobą” – mówi Elżbieta Słonina. To poczucie, że postąpiło się dobrze, nawet gdyby „cały świat mówił, że to nie było dobre”, opisuje jako jeden z najważniejszych efektów pracy z logoterapią.

Sama przyznaje przy tym, że nie jest „wielką logoterapeutką, która ma życie poukładane”. Każdego dnia wraca do lektury Frankla i Biblii, żeby – jak to ujmuje – „postawić się do pionu” i przypomnieć sobie, do czego idzie i przed kim odpowiada.

 

Ta rozmowa to coś więcej niż wykład o teorii Frankla – to świadectwo tego, jak logoterapia sprawdza się w najtrudniejszych momentach, gdy nie ma już miejsca na teoretyzowanie. Jeśli temat sensu, wolności i odpowiedzialności w obliczu cierpienia was porusza, koniecznie posłuchajcie całego odcinka podcastu – wiele niuansów tej historii najlepiej brzmi w oryginalnych słowach Elżbiety Słoniny. To także dobra okazja, by bliżej poznać logoterapię Viktora Frankla – nurt, który potrafi towarzyszyć nie tylko w gabinecie, ale i w najbardziej osobistych doświadczeniach życia.

Aktualności

Logoterapia to nie dodatek do psychoterapii. Czego naprawdę chciał Viktor Frankl?

Współcześnie niemal każda szkoła psychoterapii odwołuje się do takich pojęć jak wartości, sens czy osobisty rozwój. Nietrudno więc odnieść wrażenie, że logoterapia Viktora Frankla jest po prostu jednym z wielu nurtów terapeutycznych albo zbiorem inspirujących idei, które można dołączyć do już istniejących metod pracy. Tymczasem sam Frankl widział swoją koncepcję zupełnie inaczej.

Według Elisabeth Lukas, uczennicy Frankla, twórca logoterapii nie zamierzał tworzyć kolejnej „szkoły” psychoterapii konkurującej z innymi podejściami. Nie chodziło mu również o wzbogacanie istniejących nurtów o kilka refleksji na temat sensu życia. Logoterapia miała odpowiedzieć na znacznie głębszy problem.

Człowiek to nie tylko ciało i psychika

Przez dziesięciolecia psychoterapia rozwijała się głównie w oparciu o dwa wymiary ludzkiego funkcjonowania: biologiczny i psychiczny. Człowiek był postrzegany jako istota kierowana przez procesy zachodzące w organizmie oraz przez emocje, myśli, potrzeby czy doświadczenia z przeszłości.

Frankl uważał jednak, że taki obraz człowieka jest niepełny. Jego zdaniem pomija on to, co najbardziej charakterystyczne dla ludzkiej egzystencji: zdolność do poszukiwania sensu, podejmowania odpowiedzialnych decyzji oraz zajmowania stanowiska wobec własnych ograniczeń i cierpienia.

Dlatego do modelu „soma–psyche” dodał wymiar duchowy, nazywany przez niego także noetycznym. Nie chodziło wyłącznie o religijność, lecz o przestrzeń wolności, wartości i sensu, która pozwala człowiekowi przekraczać biologiczne i psychologiczne uwarunkowania.

Więcej niż uzupełnienie

Frankl dostrzegał wartość innych kierunków psychoterapii. Nie twierdził, że należy je odrzucić. Uważał jednak, że ich podstawowe założenia wymagają istotnego uzupełnienia. Bez uwzględnienia wymiaru duchowego człowieka, jego obraz pozostaje niepełny, a przez to uniemożliwia dogłębne zrozumienie motywacji i jego możliwości rozwoju. Logoterapia nie jest jedynie dodatkiem do istniejących metod terapeutycznych. Owszem, może poszerzać ich perspektywę, ale równocześnie tworzy własną, spójną wizję człowieka i własny model pracy terapeutycznej. Jej punktem wyjścia jest przekonanie, że dążenie do sensu stanowi jedną z podstawowych ludzkich potrzeb. Frankl stworzył własny model psychoterapii oparty na przekonaniu, że wola sensu jest jedną z podstawowych motywacji człowieka.

Dlaczego to wciąż aktualne?

W świecie, w którym coraz więcej osób doświadcza poczucia pustki, wypalenia czy utraty kierunku życiowego, intuicje Frankla brzmią zaskakująco współcześnie. Wielu ludzi nie cierpi dlatego, że brakuje im podstawowych zasobów psychicznych, lecz dlatego, że nie widzą sensu w życiu, relacji czy codziennych aktywnościach.

Logoterapia przypomina, że człowieka nie można sprowadzić wyłącznie do biologii ani psychologii. Jest on również istotą zdolną do stawiania pytań o sens i do świadomego kształtowania własnej odpowiedzi na życiowe wyzwania. To właśnie ten trzeci wymiar, zdaniem Frankla, powinien znaleźć należne miejsce zarówno w psychoterapii, jak i w refleksji nad ludzkim życiem.

 

Aktualności

Logoterapia Viktora Frankla w Polsce – rosnące zainteresowanie i ważne pytania

W Polsce obserwujemy obecnie wyraźny wzrost zainteresowania logoterapią i analizą egzystencjalną Viktora Frankla. W przestrzeni internetowej pojawia się coraz więcej kursów, szkoleń, webinarów i interpretacji odnoszących się do tej szkoły psychoterapii.

Jednocześnie coraz częściej pojawia się pytanie: czym naprawdę jest logoterapia Viktora Frankla i gdzie przebiega granica pomiędzy oryginalną logoterapią a nurtami rozwijanymi współcześnie pod podobnym nazewnictwem?

 

Wiedeń 1991 – początek ważnego sporu

Źródła tej dyskusji sięgają wydarzeń z Wiednia z 1991 roku. Wówczas Viktor Frankl oficjalnie odciął się od działalności Alfrieda Längle oraz kierowanego przez niego Towarzystwa Logoterapii i Analizy Egzystencjalnej (GLE). Rezygnując z funkcji honorowego przewodniczącego organizacji, Frankl napisał:

„Niniejszym rezygnuję z funkcji „honorowego przewodniczącego” w „Towarzystwie Logoterapii i Analizy Egzystencjalnej”. Nie chcę już ponosić współodpowiedzialności za sprawy, które mają miejsce bez mojej wiedzy, a częściowo są nawet sprzeczne z moimi intencjami.”

W wywiadzie dla Wiener Zeitung z 2007 roku Alfried Längle wskazywał, że Frankl sprzeciwiał się m.in. włączeniu do szkolenia samodoświadczenia, pracy z biografią oraz psychodynamiki.

 

„Absolutnie antylogoterapeutyczne”

Jak to się stało, że Viktor Frankl, twórca logoterapii i analizy egzystencjalnej, zrezygnował z funkcji honorowego przewodniczącego i zapytany o powody swojej rezygnacji jeszcze raz podkreślił, że GLE reprezentuje treści i metody, których nie może już dłużej popierać i które częściowo stoją w fundamentalnej sprzeczności z dziełem jego życia – są one bowiem „absolutnie antylogoterapeutyczne”?

 

Nowa książka o sporze wokół logoterapii

Temat ten na nowo powrócił w 2025 roku w jednej z najnowszych i najbardziej dyskutowanych publikacji, która jest odpowiedzią na współcześnie panujący chaos i spory wokół logoterapii i analizy egzystencjalnej Viktora Frankla oraz nurtu rozwijanego przez Alfrieda Längle.

Mowa o książce Rückkehr zum Psychologismus?: Zur Aktualität von Viktor Frankls Kritik an Alfried Längle, wyd. Königshausen und Neumann, 2025 roku [pl. „Powrót do psychologizmu?: Aktualność krytyki Alfrieda Längle przez Viktora Frankla”] autorstwa logoterapeutki Anny Kalender oraz prof. Alexandra Batthyány’ego – dyrektora Instytutu Viktora Frankla w Wiedniu.

Publikacja ta jest reakcją na niejasności i zacieranie różnic między omawianymi nurtami. Autor podważa w niej zasadność uznawania analizy egzystencjalnej i logoterapii Alfrieda Längle za bezpośrednią kontynuację lub przykład ewolucji klasycznej logoterapii Frankla.

 

Polskie tłumaczenie książki o logoterapii

Akademia Logoterapii kierowana przez Malwinę Markiewicz uzyskała prawa do polskiego tłumaczenia tej publikacji i rozpoczęła prace nad przygotowaniem polskiego wydania książki.

Pragnąc zadbać o prawdę w związku z oryginalną logoterapią i jasność dla przyszłych logoterapeutów, stojących przed wyborem ścieżki kształcenia logoterapeutycznego, cieszymy się ogromnie, że ta książka, niebawem będzie dostępna również polskim czytelnikom.

 

Dlaczego ta książka jest ważna?

Książka została oparta na materiałach pochodzących z archiwum Viktora Frankla w Wiedniu oraz na analizie pism Frankla i Länglego. Jej autorzy podjęli się analizy krytyki kierowanej przez Frankla wobec zmian wprowadzanych przez środowisko GLE oraz pytania o granice interpretacji logoterapii.

Współczesny rozwój logoterapii rodzi istotne pytania o wierność pierwotnym założeniom Viktora Frankla oraz o kierunek, w jakim rozwijają się obecne kursy i szkolenia dla przyszłych logoterapeutów.

Debaty prowadzone wokół tego tematu często odbywają się bez pogłębionej znajomości historycznych wydarzeń oraz bez dostępu do źródeł archiwalnych związanych z samym Franklem.

Zdaniem Akademii Logoterapii publikacja ta wnosi istotną jasność do dyskusji dotyczącej relacji między obiema szkołami psychoterapeutycznymi oraz odpowiada na pojawiające się próby przedstawiania nurtu Länglego jako kontynuacji oryginalnej logoterapii Frankla.

Aktualności

Przeciążenie codziennością – logoterapia o wypaleniu zawodowym

Wypalenie zawodowe staje się nową epidemią na polskim rynku pracy. Najnowszy raport „Polacy na granicy wypalenia zawodowego” (UCE Research i ePsycholodzy) pokazuje, że aż 78,3 proc. aktywnych zawodowo Polaków ma co najmniej jeden objaw wypalenia zawodowego.

Czym właściwie jest wypalenie zawodowe?

Wypalenie zawodowe (ang. burnout) to stan emocjonalnego, fizycznego i psychicznego wyczerpania spowodowanego długotrwałym stresem. Według definicji WHO, nie jest to jednostka chorobowa, ale „syndrom zawodowy”, który wpływa na każdy aspekt naszego życia.

(więcej…)

Aktualności

Pierwsze absolwentki kursu oryginalnej logoterapii i analizy egzystencjalnej w Akademii Logoterapii

Program kształcenia w zakresie oryginalnej logoterapii i analizy egzystencjalnej ukończyły pierwsze trzy absolwentki: Elżbieta Słonina, Magdalena Słowik-Kuszka oraz Joanna Piekarczyk. To logoterapeutki wyposażone nie tylko w solidną wiedzę, ale przede wszystkim w uważność, wrażliwość i serce do towarzyszenia innym w zmaganiach z sobą, relacjami i życiem. Gratulujemy i dziękujemy za odwagę bycia „pierwszymi”. To dopiero początek!

Nowe absolwentki to logoterapeutki łączące rzetelną, pogłębioną wiedzę z autentyczną wrażliwością na drugiego człowieka. Ich przygotowanie obejmuje nie tylko solidne podstawy teoretyczne, ale również praktyczne kompetencje w towarzyszeniu osobom zmagającym się z trudnymi pytaniami o siebie, relacje i sens w życiu. Ukończenie kursu stanowi ważny etap w rozwoju Akademii Logoterapii oraz jest potwierdzeniem rosnącego zainteresowania profesjonalnym kształceniem w obszarze terapii skoncentrowanej na sensie.

 

(więcej…)

Kontakt

Skontaktuj się z nami

Masz pytania?
Szukasz pomocy?

Chcesz zmienić swoje życie?

Serdecznie zapraszamy do kontaktu!